"Wygląda bardzo nieciekawie". Bosak zabrał głos w sprawie awantury w PiS

Dodano:
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu z Konfederacji Źródło: Konfederacja/Marcin Fijałkowski
Krzysztof Bosak ocenił, że "sytuacja wewnątrz PiS wygląda bardzo nieciekawie". "Moim zdaniem to następstwo ponad dekady głębokich błędów" – dodał.

Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu i współlider Konfederacji, został zapytany w wywiadzie dla "Wprost" o konflikt w PiS i potencjalny koniec partii Jarosława Kaczyńskiego.

– Koniec PiS-u był wieszczony już tak wiele razy, że każdy rozsądny obserwator zachowa ostrożność w sądach. Ja również. Nikomu źle nie życzę, natomiast sytuacja wewnątrz PiS wygląda bardzo nieciekawie. Moim zdaniem to następstwo ponad dekady głębokich błędów – odpowiedział.

Bosak zabrał głos w sprawie awantury w PiS

Wicemarszałek Sejmu wyjaśnił, że "głębokie błędy" o jakich wspomina to "po pierwsze, to głęboki bałagan ideowo-programowy, obniżający morale i rodzący dezorientację oraz nieufność". – Po drugie, faworyzowanie od samego początku Mateusza Morawieckiego, który nie wypracował sobie pozycji politycznej, zaczynając od dołu, lecz od razu wszedł do rządu i do ścisłego przywództwa, nie będąc nigdy wcześniej nigdzie wybieranym, ani nie działając w partii. Trzecia przyczyna to dwie dekady tyranizowania tej partii przez jej lidera – ocenił.

Morawiecki do wyborów stworzy własną partię?

Pytany to, czy jego zdaniem Mateusz Morawiecki stworzy do wyborów nową partię, odpowiedział, że nie wie tego. "Wydaje się to prawdopodobne, ale pamiętajmy, że straszenie rozłamem lub wchodzenie w rozłam jest w PiS sposobem na negocjowanie swojej pozycji. Wszystko to potwierdza naszą dotychczasową krytykę PiS-u" – dodał.

Na uwagę, że według niektórych sondaży Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna ma więcej niż PiS, Krzysztof Bosak odpowiedział, że "wszystko na to wskazuje, że wyborcy prawicowi mogą zostać rozbici pomiędzy trzy, a nawet cztery listy". "To sytuacja bez wątpienia trudna z perspektywy zbudowania jakiejkolwiek stabilnej większości rządzącej w przyszłości. Dlatego, choć osłabienie naszego głównego rywala na umownie pojętej prawicy wydaje się dla nas korzystne, uważam, że na ogłaszanie sukcesów jest zdecydowanie za wcześnie" – powiedział.

Dodał, że patrzy na to ze spokojem i zupełnie bez entuzjazmu. "Rozłamy to nie są przełomy jakościowe" – stwierdził.

Bosak: Morawieckiego uważam za wielkiego manipulatora

Krzysztof Bosak pytany, czy Mateusz Morawiecki staje się teraz głównym zagrożeniem dla Konfederacji i czy upatruje w nim większego wroga niż w prezesie PiS, odparł, że "słowo »wróg« rezerwowałbym dla tych, którzy napadają na nasze państwo z zewnątrz albo niszczą naszą cywilizację". "Politycy innych partii są po prostu rywalami w obrębie demokratycznej rywalizacji. Z naszej perspektywy oni się między sobą tak bardzo nie różnią – przecież współtworzyli ten system przez ostatnie dziesięć lat" – mówił.

Ocenił przy tym, że "medialne nazwy frakcji PiS są wręcz śmieszne". "To ludzie, którzy realizowali ten sam program i linię propagandową. Łączy ich głęboka niewiarygodność w sferze suwerennościowej, konserwatywnej, rynkowej czy propaństwowej. Nie ma dnia, abyśmy nie dowiadywali się o szkodliwych konsekwencjach ich decyzji, zaniechań czy wręcz aferach gospodarczych, które cały czas wychodzą na jaw, jak choćby te wokół RARS czy BGK" – zauważył.

Zdaniem współlidera Konfederacji "na szczytach tamtej władzy była świadomość nadużyć i ci ludzie powinni ponieść tego konsekwencje".

Dopytywany, czy jego zdaniem Mateusz Morawiecki nie ma się z czego cieszyć, bo nie uniknie odpowiedzialności za afery, do których dochodziło za jego rządów, Krzysztof Bosak odpowiedział, że "Mateusza Morawieckiego uważam za wielkiego manipulatora, człowieka niewiarygodnego". "Moim obowiązkiem jest przed nim przestrzegać. Nie wiem, czy poniesie konsekwencje, bo politycy w Polsce często wymykają się sprawiedliwości" – stwierdził.


Źródło: DoRzeczy.pl / wp.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...